Recenzja aplikacji Drops: Warta darmowego pobrania, ale nie nauczy cię płynności

Drops to unikalna aplikacja do nauki języków, która zapobiega przytłoczeniu, ucząc poprzez zgramatyzowane lekcje ograniczone do pięciu minut. To samo pięciominutowe ograniczenie sprawia jednak, że nauka języka wyłącznie za pomocą Drops jest niezwykle trudna. Choć zdecydowanie warto ją pobrać za darmo, jeśli szukasz zabawnej, krótkiej lekcji słownictwa w natłoku zajęć, najlepiej sprawdzi się jako uzupełnienie pełniejszego kursu językowego.

W tym wpisie dokładnie przetestowałem Drops, korzystając z kursu japońskiego dla początkujących, aby zbadać mocne i słabe strony aplikacji.

Możesz też obejrzeć naszą recenzję wideo tutaj:

Przegląd

Nazwa: Drops

Opis: Krótkie lekcje językowe zapobiegające wypaleniu. Oferowane języki: 45 języków, w tym popularne, jak niemiecki, chiński i hiszpański, oraz mniej znane, jak ajnu i igbo.

Cena: Podstawowy program jest darmowy; treści Premium dostępne w ramach subskrypcji miesięcznej za 13 USD/miesiąc, 69,99 USD/rok lub 159,99 USD za dostęp dożywotni.

  • Odwiedź stronę Drops
7,3/10
7,3/10

Podsumowanie

Drops to zabawna i atrakcyjna wizualnie aplikacja, która uczy słownictwa poprzez krótkie, codzienne sesje. Jednak zbyt mocno naciska na zwięzłość, a limity czasowe mogą zrazić niektórych użytkowników.

  • Przyjazność dla użytkownika - 10/10 10/10
  • Dotrzymywanie obietnic - 9/10 9/10
  • Autentyczność - 7/10 7/10
  • Stosunek jakości do ceny - 3/10 3/10

Zalety

  • Piękny, minimalistyczny interfejs
  • Konsekwentna nauka słownictwa oparta na powtórkach
  • Możliwość pomijania znanych już słów
  • Duża różnorodność tematów
  • Przydatne dodatki specyficzne dla języka, jak ćwiczenie pisania japońskich kanji

Wady

  • Dla darmowych użytkowników obowiązuje dzienny limit 5 minut
  • Uczy tylko słownictwa
  • Minimalna ilość nagrań audio i brak praktyki konwersacji
  • Wersja płatna nie oferuje dużo dodatkowych treści
  • Alternatywy dla Memrise
  • Darmowe aplikacje do nauki języków

Czym jest Drops?

Drops to aplikacja do nauki języków, która wykorzystuje pięciominutowe, przypominające gry sesje oraz obrazy do nauczania nowych słów.

Od czasu powstania w 2015 roku, Drops zyskało całkiem pozytywną reputację jako narzędzie edukacyjne.

Już spojrzenie na liczbę pobrań i oceny użytkowników mówi o jego uznaniu i popularności.

Drops otrzymało też pozytywne opinie wielu mediów, a nawet znalazło się na liście 50 "Najbardziej Innowacyjnych Firm" magazynu Fast Company w 2019 roku.

Funkcje

Drops oferuje lekcje dla 45 języków.

Znajdują się wśród nich najpopularniejsze, powszechnie używane języki, takie jak niemiecki, chiński czy hiszpański.

Dostępne są jednak również bardziej niszowe, jak ajnu czy igbo.

Darmowa wersja daje codzienne pięciominutowe sesje nauki.

W ramach każdej sesji uczysz się słownictwa z lekcji za pomocą mini-gier. Gry te następują szybko po sobie i różnią się formatem – mogą to być mini-krzyżówki, budowanie słów, dopasowywanie tekstu do obrazu i inne.

Niektóre języki mogą oferować inne unikalne materiały.

Na przykład, skoro uczę się japońskiego, mam dostęp do sekcji "Fundamenty", która pomaga mi nauczyć się części japońskiego alfabetu i kanji!

Jak to działa

Po pobraniu aplikacji Drops od razu proszony jesteś o wybór języka docelowego.

Można to jednak zmienić w dowolnym momencie po rozpoczęciu korzystania.

Dzięki powtórkom i mnemotechnikom Drops próbuje zmusić cię do szybkiego zapamiętania słownictwa.

W obrębie danej kategorii – która jest odpowiednikiem "lekcji" w Drops – będziesz wielokrotnie napotykać te same słowa w formie tekstowej, wizualnej i dźwiękowej.

Podczas ćwiczeń możesz też ręcznie wybrać słowa, które twoim zdaniem nie wymagają powtórki, a aplikacja nie będzie ich tak często testować.

Po zakończeniu sesji musisz poczekać 10 godzin na następną rundę nauki.

Cennik

Aplikację Drops można pobrać i nadal z niej korzystać za darmo.

Darmowa wersja ma jednak kilka oczekiwanych ograniczeń, takich jak dzienny limit pięciominutowych sesji i nieuniknione reklamy.

Nie można też przejść do nowej kategorii słownictwa, dopóki nie ukończy się obecnej.

Drops ma także przystępną cenowo wersję premium, dostępną w ramach subskrypcji miesięcznej (8,49 USD/mies.), rocznej (5 USD/mies.) lub dożywotniej (149 USD).

Drops Premium daje nieograniczony czas nauki, "Tough Word Dojo" skupiające się na trudniejszym słownictwie, nowe funkcje dla uczących się, dodatkowe testy i brak reklam.

Ogólnie rzecz biorąc, darmowa wersja oferuje większość tego, co wersja premium, choć z pewnymi niedogodnościami. Ale jeśli chcesz ją ulepszyć, możesz to zrobić w rozsądnej cenie.

"Siostrzane" aplikacje Drops

Drops ma "siostrzane" aplikacje, które również są edukacyjne, ale skierowane do innych użytkowników.

Droplets skierowane jest do dzieci w wieku około 8-17 lat.

Ta aplikacja jest bardzo podobna do głównej aplikacji Drops – łącznie z pięciominutowym limitem dziennym – ale jest wyraźnie łatwiejsza i bardziej kolorowa.

Tematyka słownictwa jest też bardziej podstawowa, skupiona na niezbędniku. Chodzi o alfabet, jedzenie, napoje i rodzinę.

Scripts to kolejna aplikacja skupiająca się na formach pisanych języków.

Uczysz się alfabetu języka, ręcznie rysując litery na ekranie, trenując pamięć mięśniową. Obecnie dostępnych jest tylko siedem języków.

Zalety Drops

W Drops jest wiele do lubienia, ale oto funkcje, które moim zdaniem są największymi atutami aplikacji.

Piękny, minimalistyczny interfejs

Wyrazisty, kolorowy design Drops w połączeniu z białym tekstem i obrazami tworzy stonowany, ale atrakcyjny wygląd.

Moim oczom było tak wygodnie, jak i trudno się było oderwać od ekranu.

Nie ma wizualnych rozpraszaczy podczas tych kilku codziennych minut w aplikacji. Poza nieuniknionymi reklamami, Drops nie ma innych "pożeraczy uwagi", jak duże dymki z tekstem, które wypełniają ekran.

Minimalizm wykracza jednak poza sam wygląd.

Od samego początku Drops nie daje wielu instrukcji do ćwiczeń, tylko krótkie zdanie na zachętę.

Format jest jednak na tyle prosty, że każdy szybko domyśli się, co robić. Po nauczeniu się poruszania po ćwiczeniach, nie ma już właściwie nic więcej do opanowania.

Zazwyczaj uważam samouczki wstępne w aplikacjach do nauki za nieco zbędne, więc ucieszyłem się, widząc, że Drops jest na tyle prosty, że podano tylko niezbędne minimum instrukcji.

Konsekwentna nauka oparta na powtórkach

Nauka słownictwa poprzez powtarzanie wydaje się prostym pomysłem, ale trudno go dobrze zrealizować.

Zwykle nie wystarczy wpatrywać się w to samo słowo w kółko – czas i forma każdego spotkania mają znaczenie dla właściwego zapamiętania.

Drops testuje cię na tym samym zestawie słów w ramach danej sesji w różnych odstępach czasu.

Ale nie martw się, słowa są odpowiednio rozłożone, żeby nie wydawały się zbyt powtarzalne i zbite. Nigdy nie czułem, że widzę jakieś słowo zbyt często lub zbyt szybko.

Jest też specjalne "Review Dojo", dostępne po nauczeniu się 50 słów.

Ćwiczenia w Dojo to te same mini-gry, w które grałbyś dziesiątki razy w darmowej wersji.

Dojo wdraża jednak solidny system powtórek rozłożonych w czasie, aby wzmocnić trening słów, które najbardziej potrzebują ćwiczeń.

Ponadto funkcja Dojo śledzi też twoje sukcesy.

Po konsekwentnym poprawnym odpowiadaniu, Drops w końcu zauważy, że nie ma już słów do przećwiczenia.

Możliwość pomijania znanych słów

Pewne słownictwo nieuchronnie zagnieżdża się w twoim mózgu znacznie szybciej niż inne.

I choć mądrze jest od czasu do czasu je powtarzać, czasem wolisz skupić się na słowach, które faktycznie potrzebują pomocy w zapamiętaniu.

W swoim minimalistycznym, charakterystycznym stylu, Drops oferuje tę opcję bezpośrednio w ćwiczeniach.

Robi się to przez przeciągnięcie słowa albo na górę ekranu (aby je "odrzucić"), albo na dół ekranu (aby zachować je w sesji).

Korzystałem z tej funkcji wielokrotnie podczas testów i sprawdziła się całkiem dobrze.

Gdy odrzuciłem słowo, które pewnie zapamiętałem, nie pojawiało się ono ponownie, pozwalając mi pracować nad słownictwem, które naprawdę chciałem ćwiczyć.

Duża różnorodność tematów

Ogromny bank słownictwa Drops rozłożony jest na mnóstwo tematów. Obejmują one podstawy życia codziennego, takie jak jedzenie, podróże, powitania czy biznes.

Są jednak też kategorie – takie jak ogrodnictwo, kosmetyki, a nawet więzienie – których być może nie spotkasz często w innych aplikacjach językowych.

Oznacza to, że słowa, których się uczysz z Drops, są bardzo zróżnicowane. Nadchodzące kategorie mogą też być czynnikiem motywującym do codziennej nauki.

W darmowej wersji Drops możesz uzyskać dostęp do nadchodzących list słownictwa dopiero po ukończeniu obecnych. Wersja premium pozwala przeskakiwać do różnych tematów.

Osobiście lubię ustalony porządek nauki, bo daje on wrażenie struktury i programu, trochę jak w kursie językowym.

Mam tendencję do przytłoczenia, gdy mogę przeskakiwać, gdzie tylko chcę.

Inni uczący się, którzy się śpieszą lub interesują tylko konkretnym słownictwem, mogą uznać wersję premium za bardziej odpowiednią do swoich potrzeb.

Godne uznania udogodnienia dla uczących się

Skoro uczę się japońskiego z Drops, mam dostęp do kilku dodatkowych udogodnień, które moim zdaniem docenią zwłaszcza początkujący.

Poziom "beginner Japanese" skupia się głównie na alfabecie hiragana, najbardziej podstawowym japońskim piśmie. Mam jednak też możliwość nauki dwóch pozostałych systemów pisma: katakana i kanji.

W przypadku obu, Drops pozwala ci praktycznie ćwiczyć pisanie znaków, rysując je po ekranie!

Robi to za pomocą ponumerowanych wskazówek opartych na odpowiedniej liczbie kresek. Są też dodatkowe ćwiczenia pomagające zapamiętać wymowę i/lub znaczenie znaku.

Podobnie jak standardowe sesje nauki słów, sesje nauki znaków również ograniczone są do pięciu minut.

Obowiązują te same zasady: jeśli nie chcesz ćwiczyć słowa, które już znasz, możesz je przesunąć w górę ekranu i przejść do następnego.

Dodatkowo miałem też możliwość włączenia transkrypcji romaji wszystkich japońskich słów.

To może być świetne do nauki właściwej wymowy. Alternatywnie mogę wyłączyć romaji, żeby poćwiczyć umiejętność czytania.

W obu przypadkach to zwycięstwo!

Wady Drops

Oczywiście, Drops robi wiele rzeczy bardzo dobrze. Ma jednak kilka istotnych wad, o których warto powiedzieć.

Dzienny limit pięciu minut jest… ograniczający

Limit pięciu minut jest reklamowany jako zaleta.

Pięć minut idealnie wpasowuje się w krótkie chwile wolnego czasu zapracowanych uczniów. Świetnie sprawdza się też dla hobbystów językowych czy podróżników – tych, którzy nie planowali inwestować dużo czasu w naukę języka.

Jednak dla zapalonych uczniów pięć minut może nie wystarczyć.

Po kilku dniach korzystania z Drops z tym limitem, nauczyłem się kilku japońskich słów. Ale sesje były jak "szturm na słownictwo", który kończył się zdecydowanie za szybko.

Zawsze czułem się trochę niespełniony i pragnąłem przynajmniej kolejnych pięciu minut praktyki.

Było trochę pusto, gdy moje minuty się skończyły, bo wiedziałem, że na kolejną rundę będę musiał czekać prawie cały dzień.

Jestem pewien, że wielu innych uczniów – którzy najlepiej pracują w dłuższych sesjach – może czuć się podobnie.

Oczywiście, można zapłacić za wersję premium, żeby otrzymać nieograniczony czas nauki. Ale poczekaj chwilę, bo zaraz odniosę się do moich przemyśleń na temat Drops Premium.

Skupia się tylko na słownictwie

Jeśli jesteś uczniem, który po prostu chce uczyć się słów w izolacji lub powtarzać słownictwo, to Drops może być idealnym wyborem.

Jednak uczący się języków, którzy szukają kompleksowej edukacji, prawdopodobnie uznają aplikację za niewystarczającą.

Nie otrzymasz lekcji gramatyki, wskazówek, jak budować funkcjonalne zdania ani jak doskonalić akcent.

Nie dostaniesz też kontekstu dla słów, których się uczysz, przez co nauka z Drops jest raczej "słownikowa".

Doceniam fakt, że Drops w żaden sposób nie przytłacza, ale skupienie się wyłącznie na słowach (i tylko słowach) może zdecydowanie sprawiać, że lekcje Drops wydają się czasem lakoniczne i puste.

Gdyby były chociaż jakieś podstawowe zdania czy zwroty do nauki – albo nawet krótkie wyjaśnienia unikalnego użycia niektórych słów – doświadczenie edukacyjne mogłoby być znacznie wzbogacone.

Minimalna ilość nagrań audio i brak praktyki konwersacji

Drops zapewnia tylko wymowę głosową słów, których się uczysz.

Oznacza to ostatecznie, że nie możesz ćwiczyć prawdziwej konwersacji w swoim docelowym języku.

Z pewnością możesz nauczyć się wymawiać pojedyncze słowa, ale nie nauczysz się faktycznie "mówić". W rzeczywistości wśród słownictwa, którego się uczyłem, nie było nawet wielu czasowników.

To ogromna wada, o której potencjalni użytkownicy powinni szybko się dowiedzieć.

Wyobrażam sobie, że użytkownicy zależni wyłącznie od Drops w nauce języka mogą być w stanie wskazać i nazwać pojedyncze przedmioty, ale pozostaną całkowicie nieprzygotowani na dłuższą rozmowę z rodzimymi użytkownikami języka.

Problem ten można by rozwiązać, dodając nagrane przykładowe zdania pokazujące użycie słowa.

W ten sposób uczniowie mogliby zobaczyć język w akcji i ułożyć pojedyncze, zapamiętane fragmenty w coś zrozumiałego i użytecznego w rzeczywistych scenariuszach.

Wersja płatna nie oferuje dużo dodatkowych treści

Subskrypcja premium Drops oferuje kilka dodatkowych funkcji.

Najważniejsza, moim zdaniem, to możliwość dłuższych sesji nauki. Drugą najważniejszą jest możliwość przeskakiwania do różnych kategorii.

Płatna wersja nie zapewnia jednak wiele więcej, co przykułoby moją uwagę (lub otworzyło portfel).

Jedną z największych zalet wersji premium większości aplikacji jest usunięcie reklam.

Drops Premium to oferuje, ale zamiast pozbywania się reklam, wolałbym raczej przez nie przebrnąć, gdybym w zamian otrzymał znaczną ilość dodatkowego materiału.

Gdyby wersja premium była trochę tańsza za to, co obecnie oferuje, mogłaby być bardziej atrakcyjna. W przeciwnym razie mam nadzieję, że pojawią się bardziej istotne bonusy.

Wady Drops mogą, przyznać trzeba, stanowić dość duże przeszkody dla pilnych uczniów języków.

Dlatego uważam, że Drops najlepiej sprawdza się jako uzupełnienie solidniejszego źródła nauki, które może dostarczyć tego, czego brakuje.

Alternatywy dla aplikacji Drops

Lingflix

Lingflix uczy języka naturalnie poprzez immersję. Obecnie dostępny jest w 10 językach, w tym chińskim, hiszpańskim, japońskim i portugalskim.

Lingflix bierze autentyczne filmy – jak teledyski, zwiastuny filmów, wiadomości czy inspirujące przemówienia – i zamienia je w spersonalizowane lekcje językowe.

Dzięki Lingflix słyszysz języki w autentycznym kontekście – tak, jak używają ich rodzimi użytkownicy. Szybki rzut oka da ci wyobrażenie o różnorodności filmów oferowanych przez Lingflix:

Lingflix naprawdę usuwa żmudną pracę z nauki języków, pozostawiając tylko angażującą, skuteczną i efektywną naukę. Aplikacja już wybrała za ciebie najlepsze filmy i uporządkowała je według poziomu i tematu. Wszystko, co musisz zrobić, to wybrać dowolny film, który ci się spodoba, i zacząć!

Każde słowo w interaktywnych napisach ma definicję, nagranie audio, obraz, przykładowe zdania i więcej. Pełny interaktywny transkrypt każdego filmu znajdziesz w zakładce Dialog, a słowa i zwroty z filmu łatwo powtórzysz w zakładce Słownictwo. Możesz używać unikalnych, adaptacyjnych quizów Lingflix, aby uczyć się słownictwa i zwrotów z filmu poprzez zabawne pytania i ćwiczenia. Po prostu przesuń palcem w lewo lub w prawo, aby zobaczyć więcej przykładów słowa, które studiujesz. Program śledzi nawet to, czego się uczysz, i informuje cię, kiedy nadszedł czas na powtórkę, dając ci w 100% spersonalizowane doświadczenie. Zacznij korzystać ze strony Lingflix na komputerze lub tablecie, albo, jeszcze lepiej, pobierz aplikację Lingflix ze sklepu iTunes lub Google Play. Kliknij tutaj, aby skorzystać z naszej obecnej wyprzedaży! (Wygasa z końcem tego miesiąca.)

Duolingo

Duolingo jest podobne do Drops, ponieważ reklamuje się jako sposób na "ugrywkowienie" nauki języków.

Jest też duży wybór języków, a aplikacja uczy poprzez krótkie ćwiczenia tłumaczeniowe, dopasowywania i słuchania.

W przeciwieństwie do Drops, nie ma limitu czasu korzystania z aplikacji, dopóki nie skończą się serduszka (które tracisz przy błędach). Ale opcja Premium pozwala pominąć reklamy i pozbywa się limitu serduszek.

Możesz przeczytać naszą pełną recenzję Duolingo tutaj.

LingoDeer

LingoDeer oferuje 13 języków, w tym francuski, hiszpański, rosyjski, koreański, tajski i wietnamski.

W przeciwieństwie do Drops, LingoDeer kładzie większy nacisk na gramatykę. Program nauczania jest opracowywany przez profesjonalnych nauczycieli i ma na celu nauczanie gramatyki w kontekście poprzez lekcje przypominające immersję, które zawierają angażujące historie i nagrania native speakerów.

Aby dowiedzieć się więcej o LingoDeer, polecam przeczytać naszą dogłębną recenzję tutaj.

Clozemaster

Podobnie jak Drops, Clozemaster koncentruje się na rozszerzaniu słownictwa.

Clozemaster oferuje szybki sposób na naukę nowych, ważnych słów, których używa się na co dzień. Robi to, przedstawiając ci zdania, w których musisz uzupełnić lukę nowym słowem.

Pomaga to w naturalny sposób nauczyć się słowa w kontekście. Ponadto można wybierać spośród wielu talii – w tym najpopularniejszych 1000, 2000, a nawet 5000 słów.

Końcowe przemyślenia

Przez kilka dni naprawdę cieszyłem się, pędząc przez pięknie sformatowane ćwiczenia i ucząc się różnorodnych japońskich słów. Sposób, w jaki zaprojektowano tę aplikację, sprawia, że korzystanie z niej to przyjemne i wygodne doświadczenie.

Jednak Drops po prostu nie sprawdzi się jako samodzielne źródło nauki języka.

Dlatego Drops najlepiej sprawdza się jako zasób uzupełniający w połączeniu z bardziej treściwymi i kompleksowymi narzędziami i jest wart pobrania za darmo.

Gotowy, aby zamienić oglądanie filmów w drogę do swobodnej znajomości języka?

Dołącz do tysięcy użytkowników, którzy już uczą się języków z przyjemnością.

7-dniowy darmowy okres próbny

Pełny dostęp do wszystkich funkcji bez ograniczeń