Jak nauczyłam się francuskiego: Moja 8-etapowa podróż
Uwierzylibyście, gdybym powiedziała, że dzięki nauce francuskiego dostałam pracę w paryskim muzeum mody?
I że to dzięki temu poznałam mojego męża? I że mogłam mieszkać w mieszkaniu z widokiem na Sekwanę i słynną katedrę Notre-Dame!
Dziękuję francuskiemu za wiele wspaniałych doświadczeń w moim życiu.
Nauka francuskiego może otworzyć przed tobą tak wiele możliwości. Tutaj podzielę się historią o tym, jak nauczyłam się francuskiego i o nieoczekiwanej podróży, na którą mnie zabrał. Przedstawię też wskazówki i pomysły, które zebrałam na każdym etapie – nie tylko do nauki języka, ale także do szukania okazji zawodowych we Francji.
Nawet jeśli twoja droga do znajomości francuskiego nie będzie identyczna, możesz naśladować moje sukcesy, by uczyć się tego języka strategicznie i szybko, z dowolnego miejsca.
1. Zaczęłam się uczyć francuskiego (przynajmniej tak myślałam)
Zawsze marzyłam, aby pewnego dnia pojechać do Paryża i to właśnie ta fascynacja sprawiła, że w ogóle zapragnęłam uczyć się francuskiego.
Możliwość – a czasem wymóg – nauki drugiego języka będąc jeszcze w szkole, to atut, którego nie należy lekceważyć, a ja zdecydowanie z niego skorzystałam.
Niestety, pomimo że miałam same piątki, byłam członkinią French Honor Society i należałam do szkolnego klubu francuskiego, skończyłam liceum prawie nie znając francuskiego. Do tego mój akcent był absolutnie okropny!
Jak to możliwe po czterech latach nauki? I czego może nas to nauczyć o procesie przyswajania francuskiego?
Po pierwsze, myślę, że uczniowie szkół średnich mogą być rozpraszani przez wiele emocji doświadczanych w okresie dojrzewania, przez presję społeczną w szkole, a może nawet przez brak motywacji. W latach nastoletnich trudno nie być skrępowanym, a nauka języka wymaga wolności i pewności siebie, by popełniać błędy.
Więc nawet jeśli szkołę średnią masz dawno za sobą, nie myśl, że jesteś w gorszej sytuacji. Pewnie słyszałeś, że im wcześniej zaczniesz uczyć się drugiego języka, tym łatwiej – i jest w tym sporo prawdy.
Ale jako osoba dorosła prawdopodobnie jesteś bardziej pewny siebie i świadomy własnych potrzeb oraz celów edukacyjnych. Do tego masz wewnętrzną motywację, by uczyć się francuskiego, a nie ocenę wiszącą nad głową.
Kolejna rzecz, która utrudnia naukę francuskiego w szkole, to fakt, że łatwo jest dostać dobrą ocenę dzięki odrobinie nauki i zapamiętywania, ale o wiele trudniej jest zastosować zdobytą wiedzę poza klasą.
W końcu ostatecznym celem jest używanie francuskiego, a nie tylko zdanie kilku szkolnych testów.
Patrząc z perspektywy czasu, najważniejsza rada, jaką mogę dać, to aby od samego początku uczynić francuski częścią twojego codziennego życia. Poleganie wyłącznie na lekcjach i ćwiczeniach nie wystarczy. Zanurzenie się we francuskim to jedyny sposób, by osiągnąć biegłość i zebrać owoce ciężkiej pracy.
Możesz rozpocząć ten proces z dowolnego miejsca. Wystarczy, że otoczysz się autentycznymi francuskimi mediami, takimi jak telewizja, radio i filmy.
2. Zaczęłam od nowa na studiach
Po ukończeniu liceum poszłam prosto na studia, aby zdobyć dyplom z literatury angielskiej.
Wiedziałam, że muszę spełnić ogólny wymóg edukacyjny posiadania co najmniej średniego poziomu drugiego języka. Zastanawiałam się, czy spróbować zaliczyć test i ominąć początkowe zajęcia z francuskiego, po prostu biorąc te na poziomie średnim, aby wcześniej spełnić wymóg.
Mimo że uczyłam się francuskiego w liceum, zdecydowałam się zacząć od nowa od najbardziej podstawowego kursu oferowanego przez moją uczelnię. Okazało się to jedną z najlepszych decyzji, jakie kiedykolwiek podjęłam!
Każdy powinien pamiętać, że nie ma w tym nic złego, jeśli musisz zacząć od początku.
Rozpoczęcie od nowa utrwaliło materiał i wyjaśniło pojęcia, które wcześniej źle zrozumiałam. Do tego byłam zdeterminowana, aby tym razem poprawić swoje umiejętności.
Gdy już spełniłam wymóg językowy, byłam tak zaangażowana w życie wydziału, że postanowiłam zrobić dodatkową specjalizację z francuskiego. Ukończyłam zaawansowane zajęcia i zaczęłam naprawdę interesujące kursy z literatury i kina francuskiego. Te zajęcia zdziałały cuda z moimi umiejętnościami słuchania i czytania.
Skorzystałam też z możliwości studiów niezależnych, gdzie pod nadzorem mojego profesora prowadziłam zajęcia z francuskiego w Sabaudii, departamencie we Francji, co pomogło mi w mówieniu.
Jeśli obecnie nie jesteś studentem, pamiętaj, że większość uniwersytetów pozwala miejscowym osobom uczęszczać na zajęcia jako wolni słuchacze za niewielką opłatą, więc nie musisz być studentem, aby chodzić na kursy francuskiego na lokalnej uczelni.
Nie tylko otrzymasz usystematyzowaną, uniwersytecką edukację, ale także będziesz mógł skupić się na konkretnych obszarach nauki francuskiego, których nie poruszają bardziej ogólne kursy. Właściwie szczególnie polecam poszukać kursu wymowy francuskiej, jeśli twoja lokalna uczelnia go oferuje.
To był najbardziej korzystny kurs francuskiego, w jakim kiedykolwiek uczestniczyłam, ponieważ z wymową miałam największe problemy. Jest to też jedno z tych pojęć językowych, które znacznie łatwiej jest nauczyć się twarzą w twarz z nauczycielem, w przeciwieństwie do nauki online.
Mój profesor nie wahał się kazać mi robić śmiesznych min i dźwięków przed całą klasą, aby nauczyć się wymawiać pewne słowa, a po kilku tygodniach moja nieśmiałość związana z akcentem całkowicie zniknęła.
Dopiero gdy pozbyłam się wszelkiego lęku przed brzmieniem głupio, byłam w stanie poprawić swój akcent i wyszłam z tych zajęć z większą pewnością siebie niż kiedykolwiek.
Ogólnie rzecz biorąc, moje uniwersyteckie zajęcia z francuskiego były trudne, ale zabawne, a profesorowie tak mądrzy i wspaniali, że nauczyłam się ogromnie dużo. Ukończyłam studia z praktycznymi umiejętnościami francuskimi i byłam z tego dumna, choć jeszcze nie powiedziałabym, że byłam biegła.
3. Zdobyłam francuską wizę i pracę
Kilka lat później, niedługo po tym, jak skończyłam 24 lata, podjęłam decyzję o opuszczeniu pracy w USA i podróżowaniu po świecie, co zawsze chciałam robić. Właściwie nie zaczęłam od Francji – zaczęłam od Włoch – ale nieuchronnie wylądowałam tam, gdzie zawsze marzyłam, by mieszkać: w Paryżu.
Przyjechałam na wizę au pair, ucząc dzieci nauczane w domu. Chociaż moja sytuacja była wyjątkowa – większość au pair po prostu opiekuje się dziećmi przed i po szkole – polecam tę drogę, jeśli zastanawiasz się, jak zdobyć francuską wizę.
Kilka miesięcy po przyjeździe do Francji dostałam świetną pracę w Le Palais Galliera (państwowym muzeum mody w Paryżu). Jestem pewna, że dostałam tę pracę, ponieważ mówiłam po angielsku i francusku oraz miałam doświadczenie w pracy w muzeach.
Paris Musées (Muzea Paryskie) to świetna organizacja do pracy i zatrudnia wielu cudzoziemców, więc jeśli jesteś zainteresowany, sprawdź ich stronę internetową.
Jeśli praca w muzeum nie jest dla ciebie, jest wiele różnych rodzajów okazji dla tych, którzy szukają pracy we Francji, jeśli jesteś gotów poszukać. Jak wspomniałam, postaw na przewagę, jasno komunikując, że znasz także angielski.
4. Zanurzyłam się w różnych odmianach francuskiego
Zarówno praca jako au pair, jak i w muzeum były niezbędne dla rozwoju moich umiejętności komunikacyjnych. Dobra wiadomość jest taka, że możesz naśladować ten sam rodzaj nauki, nawet jeśli obecnie nie przebywasz ani nie pracujesz w środowisku francuskojęzycznym.
Jako au pair, nawet jeśli uczyłam dzieci po angielsku, słuchanie ich francuszki poza lekcjami było dla mnie bardzo korzystne. Dzieci były oczywiście rodzimymi użytkownikami języka, ale mówiły na niższym poziomie ze względu na wiek.
Z tego powodu polecam słuchanie francuskiej muzyki dla dzieci, oglądanie francuskich filmów dla dzieci i czytanie francuskich książek dla dzieci. Zdubbingowane wersje filmów z dzieciństwa, takich jak „Kopciuszek” i „Shrek”, to zawsze dobry punkt wyjścia:
Generalnie, jakiekolwiek media dla dzieci to świetny sposób na podniesienie poziomu rozumienia, bez poczucia przytłoczenia czy zagubienia.
Pracując w muzeum, nauczyłam się profesjonalnego francuskiego, komunikując się z kolegami i publicznością. Na dodatek musiałam wypełniać francuskie formularze, czytać francuskie znaki i używać francuskiego za każdym razem, gdy wychodziłam z domu.
To zanurzenie było bezcenne: zdobyłam cenne lekcje kulturowe, zetknęłam się z różnymi akcentami podczas odwiedzania innych części Francji oraz nauczyłam się slangu i mowy potocznej.
Jeśli nie możesz zanurzyć się we francuskiej pracy lub codziennym życiu, pomyśl o sposobach symulacji tego doświadczenia zanurzenia, nawet jeśli to tylko na godzinę lub dwie dziennie.
Na przykład spróbuj dołączyć do lokalnego klubu francuskiego, oglądać francuskie filmy lub nawet czytać francuską powieść.
I nie zapomnij o jednej z najważniejszych rzeczy, które odkryłam, mieszkając we Francji: w większości przypadków wszyscy byli mili, gdy mówiłam po francusku i popełniałam błędy, a moi współpracownicy i publiczność bardziej interesowali się tym, skąd pochodzę, niż oceniali mój niedoskonały język.
Więc nie unikaj rozmów z rodzimymi użytkownikami francuskiego w realnym świecie. Czekaj na nie jako na okazję do budowania umiejętności i pewności siebie.
5. Dodałam kolejny kurs francuskiego
Jako część wymogów wizowych musiałam zapisać się na kurs francuskiego podczas pobytu we Francji. Jako szkołę językową wybrałam ELFE i bardzo ją polecam każdemu, kto wybiera się do Paryża. Ich program jest fantastyczny, a mój nauczyciel był niesamowity.
Udział w zajęciach z innymi osobami, dla których francuski nie jest językiem ojczystym, znów pomógł w ćwiczeniu bez lęku przed popełnianiem błędów, ponieważ wszyscy byliśmy w tej samej sytuacji.
Było też niezwykle pomocne, aby znów mieć usystematyzowane, postępowe lekcje i miejsce, gdzie można zadać wszystkie pytania rodzące się podczas codziennego zanurzenia.
Na przykład mogłam zapytać nauczyciela o zwrot usłyszany na ulicy, którego nie zrozumiałam, lub o to, dlaczego ludzie czasem mnie źle rozumieli, gdy używałam pewnego słowa.
Jego korekty i nauki były dla mnie bezcenne i stały się jeszcze bardziej użyteczne, ponieważ mogłam je zastosować zaraz po wyjściu z klasy i powrocie na paryskie ulice.
Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz, zawsze są okazje do wzięcia udziału w wartościowych kursach francuskiego. W przeciwieństwie do twoich pierwszych kursów, teraz powinieneś szukać takich, które pomogą ci rozwinąć techniki zanurzenia, których używałeś. To tutaj wszystko zaczyna się składać w całość i powinieneś poczuć, że wkraczasz na poziom średnio zaawansowany wyższy i zaawansowany.
6. Zakochałam się po francusku
Gdzieś po drodze podczas mojego paryskiego epizodu poznałam mojego obecnego męża, Javiera, francuskiego szefa kuchni (który właściwie jest Kolumbijczykiem, ale urodził się w Paryżu – to historia na inny raz). Spotykaliśmy się około roku i pobraliśmy się w mieście miłości – bajka się spełniła.
Mój francuski znacznie się poprawił po związaniu się z nim, ponieważ wreszcie miałam kogoś bliskiego, kto mógł mnie poprawiać i pomagać mi z językiem na co dzień.
Jednak mój mąż mówi też po angielsku, więc na początku naszego związku musieliśmy dołożyć starań, aby często używać francuskiego, abym mogła ćwiczyć.
Wiem, jak niesamowicie miałam szczęście – nie każdy trafia na francuski romans. Ale każdy jest w stanie znaleźć rodzimego użytkownika języka, z którym może ćwiczyć.
Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz, jest mnóstwo internetowych forów czatowych, miejsc do znalezienia korespondencyjnych przyjaciół lub lokalnych spotkań Meetup, gdzie możesz znaleźć francuskiego kumpla.
Ćwiczenie z rodzimym użytkownikiem w ten sposób jest niezbędne, jeśli chcesz wychwycić swoje błędy i rozwinąć naturalnie brzmiącą mowę.
7. Odnalazłam biegłość tam, gdzie najmniej się jej spodziewałam
Niedługo po ślubie mój mąż i ja przeprowadziliśmy się do Kolumbii, ponieważ miałam problemy z odnowieniem francuskiej wizy.
Widzicie, mimo że urodził się we Francji, mój mąż nie ma francuskiego obywatelstwa, co, jak już mówiłam, jest historią na inną opowieść. Dlatego nie mogłam dostać francuskiej wizy małżeńskiej.
Pomyśleliśmy, że mogę doświadczyć trochę kolumbijskiej kultury, poznać nowych teściów i nauczyć się trochę hiszpańskiego, więc spakowaliśmy walizki i wyruszyliśmy do Ameryki Południowej.
Podczas szukania odpowiedniego miasta, w którym mój mąż mógłby otworzyć swoją restaurację, mieszkaliśmy u teściów przez dwa miesiące. Nie mówią po angielsku, a ja nie znałam hiszpańskiego, gdy się wprowadzałam, ale wszyscy mówiliśmy po francusku.
A oto zabawna część: po dwóch miesiącach wspólnego życia mój francuski w Kolumbii był lepszy niż kiedykolwiek w Paryżu! Dosłownie mówiłam po francusku 24 godziny na dobę przez te dwa miesiące, co dało mi właśnie ten ostatni impuls do biegłości.
Dzięki Skype'owaniu z przyjaciółmi z Francji i częstym widywaniem teściów nadal często ćwiczę francuski, co robi ogromną różnicę w utrzymaniu poziomu.
Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak ważne jest znalezienie sposobów na ćwiczenie francuskiego, aby go nie zapomnieć.
Ostatecznie zrozumiałam, że niezależnie od tego, gdzie się uczysz francuskiego, zawsze są rzeczy, które możesz poprawić, i że ciągła praktyka to jedyny sposób, aby to zrobić. Nie ma znaczenia, w której części świata jesteś – im więcej mówisz po francusku, tym lepszy będzie twój francuski.
8. Nigdy nie przestaję się uczyć (i uczyć na nowo)
Jestem pewna, że czytając te pierwsze siedem kroków, pomyślałeś, że jestem całkowicie biegła w francuskim i nikt nigdy nie podejrzewałby, że nie jestem Francuzką. I byłbyś w błędzie.
Wydaje się, że o wiele łatwiej jest zapomnieć francuskie słowa i zwroty niż się ich nauczyć, więc muszę cały czas ćwiczyć.
Jednym ze sposobów, który uwielbiam, jest oglądanie autentycznych francuskich filmów, takich jak materiały z YouTube i zwiastuny filmowe. Osobiście robię to na Lingflix:
Lingflix bierze autentyczne filmy – takie jak teledyski, zwiastuny filmów, wiadomości i inspirujące rozmowy – i zamienia je w spersonalizowane lekcje językowe.
Możesz wypróbować Lingflix za darmo przez 2 tygodnie. Sprawdź stronę internetową lub pobierz aplikację na iOS lub Androida.
P.S. Kliknij tutaj, aby skorzystać z naszej obecnej wyprzedaży! (Oferta wygasa z końcem tego miesiąca.)
Nie ma jednej ścieżki do biegłości w języku francuskim. Historia o tym, jak nauczyłam się francuskiego, może bardzo różnić się od twojej. Ale ogólne lekcje powinny pomóc ci znaleźć własną drogę, a ta podróż może zmienić twoje życie w sposób, którego nie jesteś w stanie sobie wyobrazić.
Zanurzenie we francuskim z twojego urządzenia
Rozumiem – nauka francuskiego nie zawsze jest bułką z masłem. Ale nie musi też być nudnym, żmudnym ani frustrującym doświadczeniem. Tak naprawdę kluczem do sukcesu jest sprawienie, by była przyjemna!
Dzięki Lingflix możesz uczyć się francuskiego naturalnie, zamieniając dowolny film z YouTube lub Netflix z napisami w interaktywną lekcję językową. Mówię o zanurzeniu językowym wygodnie z twojego urządzenia.
Dodatkowo możesz importować swoje ulubione filmy z YouTube do konta Lingflix, aby uczyć się z nich za pomocą aplikacji lub strony internetowej. Lub przeglądać naszą starannie wyselekcjonowaną bibliotekę filmów wybranych dla początkujących i średnio zaawansowanych.
Podczas oglądania filmu interaktywne napisy Lingflix pozwalają dotknąć dowolnego słowa, aby natychmiast uzyskać definicję, przykładowe zdania, obrazy i nagranie audio. Koniec z pauzowaniem i szukaniem tłumaczeń – wszystko, czego potrzebujesz, jest na wyciągnięcie ręki!
Wszystko jest zaprojektowane, aby pomóc ci nauczyć się używać słów w prawdziwym kontekście. A podczas nauki możesz dodawać nowe słowa do fiszek jednym kliknięciem! Na przykład, jeśli dotknę słowa "gens", wyskakuje to: Ucz się jeszcze szybciej dzięki wbudowanym quizom utrwalającym słownictwo z każdego filmu. Lingflix śledzi twoje postępy, daje ci dodatkową praktykę z trudnymi słowami i przypomina, kiedy nadszedł czas na powtórkę – dzięki czemu twoja nauka jest zawsze spersonalizowana i skuteczna. Wypróbuj Lingflix już dziś na komputerze lub tablecie, lub pobierz naszą aplikację ze sklepu App Store lub Google Play. Kliknij tutaj, aby skorzystać z naszej obecnej wyprzedaży! (Oferta wygasa z końcem tego miesiąca.)